5 wystaw, które warto zobaczyć jeszcze w tym roku

Polecamy!

5 wystaw, które warto zobaczyć jeszcze w tym roku

Alina Szapocznikow, Yorkshire, Hepworth Wakefield, do 1.02

Choć dzieła zmarłej w 1973 roku Szapocznikow wystawiane są w najważniejszych muzeach świata, w Wielkiej Brytanii to będzie jej pierwsza retrospektywa. Ponad 50 prac powstałych między 1956 a 1972 rokiem – głównie rzeźb, ale też rysunków i fotografii – przypomina artystkę, którą XX wiek doświadczył szczególnie. W dzieciństwie getto, obóz koncentracyjny, śmierć bliskich, potem ciężka choroba, w końcu przedwczesna śmierć w wieku 47 lat. Fascynowało ją to, co dzieje się z człowiekiem w momentach granicznych. Szukała formy i ekspresji dla dramatyzmu, ale i dla zmysłowości. Bo godne podziwu było to, ile siły w sobie znajdowała, by oderwać się od traumy i iść do przodu. („Chwila ulotna, chwila błaha – to jedyny symbol naszego ziemskiego żywota”). Miała jeszcze to nieszczęście, że tworzyła w czasach, gdy kobiet artystek nie traktowano poważnie. Kiedy na początku lat 70. pojechała do Nowego Jorku, by nawiązać współpracę z galeriami sztuki, usłyszała, że z taką urodą powinna udać się raczej do Hollywood.

 

Ubrania a człowiek, czyli analiza najnowszej wystawy w nowojorskim MoMa

 fot. materiały prasowe

 

Biedermeier, Muzeum Narodowe w Warszawie, do 7.01

Powiedzieć, że biedermeier jest stylem artystycznym, to za mało. Był zjawiskiem, które przejawiało się we wszystkich dziedzinach życia, mówi się wręcz o „mieszczańskiej epoce kulturalnej”. Narodził się około 1815 roku w Europie Środkowej, a upodobali go sobie zwłaszcza bogaci mieszczanie, ceniący w owych czasach nade wszystko tradycję, ład, życie rodzinne i swoiście pojmowane piękno. Warszawska wystawa pokazuje biedermeier głównie poprzez pryzmat codziennego życia – wystrój wnętrz, które miały być teraz szczególnie funkcjonalne i przytulne, meble szlachetne w swej prostocie, obrazy, szkło i porcelanę, tkaniny i stroje, srebra, biżuterię oraz bibeloty, którymi na co dzień otaczało się zamożne mieszczaństwo od Wiednia po Wilno. Na wystawie pokazano ponad 400 pięknych przedmiotów.

fot. materiały prasowe

 

8 warszawskich wystaw, które warto zobaczyć już teraz

 

Dalí / Duchamp, Londyn, Royal Academy of Arts, do 3.01

PRZED WEJŚCIEM NA TĘ WYSTAWĘ WISI OSTRZEŻENIE: wyłącznie DLA DOROSŁYCH. Salvadore Dali potrafił bowiem równie dobrze rysować i malować, co szokować, a ojciec sztuki konceptualnej Marcel Duchamp dotrzymywał mu kroku. Szacowna królewska instytucja artystyczna chce opowiedzieć o tym, jakie dyskusje na temat sztuki i życia prowadzili między sobą artyści, a przez to ukazać z nowej perspektywy ich samych i łączącą ich relację. Wśród 80 eksponatów wypożyczonych z państwowych i prywatnych kolekcji na całym świecie znajdują się obrazy, rzeźby, kolaże, ale też rzeczy bardziej prywatne, jak fotografie i listy. Na przykład opatrzone perwersyjnymi rysunkami wyznania na temat „głodu seksu i jedzenia”, opis pobudzenia, jakiego Dali doznał na widok oddającego mocz Duchampa (i towarzyszące temu refleksje na temat kotletów przyrządzonych na piknik), opowieści o intymnych sytuacjach z Galą. Choć przyjaźń między artystami trwała długo, a panowie wzajemnie się uwielbiali, różniąc się zarazem diametralnie i spierając o wszystko – to pierwsza duża wystawa prezentująca ich razem.

fot. materiały prasowe

 

Drawn in Colour: Degas from the Burrell, Londyn, The National Gallery, do 7.05.

Patrząc na subtelne obrazy Edgara Degasa, zwłaszcza słynne baletnice, można wyobrażać sobie, że był to artysta o szczególnie delikatnej i wrażliwej naturze. Tymczasem prawda jest inna: nienawidził kobiet, uchodził za mruka, był antysemitą. Malował jednak pięknie… Jeden z najciekawszych zbiorów jego sztuki należy do kolekcji Burrellów (liczącej ponad 9 tysięcy dzieł!). Rzadko opuszcza Glasgow i bywa pokazywany publicznie. Teraz jest okazja: 100. rocznica śmierci artysty.

fot. materiały prasowe

 

Jasper Johns: Something Resembling Truth, Londyn, Royal Academy of Arts, do 10.12

Tytuł wystawy „Coś podobnego do prawdy” dobrze oddaje to, jak amerykański artysta gra od lat z naszą wyobraźnią. Znany przede wszystkim jako twórca ikonicznych dla XX wieku przedstawień flag, tarcz strzelniczych, cyfr, map czy żarówek, umiał sprawić, że na to, co doskonale znane, patrzyło się zupełnie inaczej („Czy to jest obraz, czy flaga?”). Od pierwszej solowej wystawy w Nowym Jorku w 1958 roku Johns mocno mieszał w artystycznych kręgach. W świecie zdominowanym wcześniej przez ekspresjonizm abstrakcyjny, jego nowatorskie obrazy i rzeźby wyznaczały nowe kierunki, czyniąc z niego prekursora pop-artu i minimal artu. Dziś Johns zajmuje czołowe pozycje zarówno w rankingach największych żyjących artystów, jak i tych najdroższych. W 2014 roku obraz Flaga amerykańska z lat 60. osiągnął cenę 36 milionów dolarów! Na wystawie w Londynie będzie można zobaczyć ponad 150 obrazów, rzeźb i rysunków. 

 

fot. materiały prasowe

Reklama

Polecane wideo

Podobne tematy

Skomentuj