Zajrzyjcie do apartamentu najbardziej stylowej pary w branży mody

Veronika Heilbrunner i Justin O’Shea są niekwestionowanymi gwiazdami streetwearu. Ich berliński apartament dobrze oddaje charakter właścicieli – jest stylowy, ale nie nazbyt poważny.

Reklama
Zajrzyjcie do apartamentu najbardziej stylowej pary w branży mody Fot. Zackery Michael / źródło: HarpersBazaar.com

Jest czwartek po południu. Veronika i Justin, których szykowny styl (kontrastujący jak yin i yang) sprawił, że są najchętniej fotografowaną parą w świecie mody, rozkoszują się rzadką chwilą samotności we dwoje. Ich przestronne mieszkanie położone jest w spokojnej, zielonej dzielnicy Berlina – Charlottenburg. Spokój oczywiście nie potrwa długo.

„Wieczorem idziemy na imprezę do zamku”, wyjaśnia O’Shea przez telefon. Do zamku? „No wiesz, w Niemczech tak bywa”, żartuje. Impreza rzeczywiście odbywa się w St. Emmeram Palace – olbrzymiej, złoconej, wystawnej budowli w bawarskim miasteczku Regensburg. Współorganizatorem jest portal MyTheresa, sprzedający luksusowe marki, dla którego O’Shea pracował do niedawna jako dyrektor zakupów. Kilka godzin po naszej rozmowie para pod rękę wkracza na imprezę. On ma na sobie szyty na miarę trzyczęściowy garnitur, spod rękawów koszuli wyglądają tatuaże. Ona wybrała na dziś szkarłatną suknię z aksamitu, z prawego ucha zwisa pojedynczy kolczyk ogromny jak żyrandol.

Fot. Zackery Michael / źródło: HarpersBazaar.com 

Jak mieszkają Veronika Heilbrunner i Justin O’Shea?

 

Ponieważ są mistrzami w łamaniu konwenansów i przekraczaniu barier, Veronika i Justin wyglądają jak para żywcem wyjęta ze street style’owej fotografii. Takie też jest ich mieszkanie, urządzone z niewymuszoną klasą. Apartament mieści się w XIX-wiecznej kamienicy, zbudowanej w stylu art nouveau. Ma niebotycznie wysokie sufity, ponad stuletni piec i wielki taras, wychodzący na podwórze pełne drzew. Kiedy dwa lata temu Heilbrunner zaczynała pracować jako redaktor mody dla Harper’s Bazaar i w związku z tym przeprowadzali się z Monachium do Berlina, to było pierwsze i ostatnie mieszkanie, jakie oglądali. „Zaczęliśmy od tego miejsca i natychmiast odwołaliśmy wszystkie inne spotkania z agentami nieruchomości”, opowiada Veronika (obecnie współwłaścicielka i dyrektor kreatywna portalu Hey Woman!). „Od razu wiedzieliśmy, że to dokładnie to, czego szukamy”.

 

Reklama

Zaglądamy do biura Gwyneth Paltrow, które mieści się w dawnym... kurniku

 

Fot. Zackery Michael / źródło: HarpersBazaar.com 

 

Justin wychował się na australijskiej wsi. A że średnio przez dziesięć miesięcy w roku podróżuje w sprawach zawodowych, więc takie zapuszczanie korzeni było dla niego egzotycznym doświadczeniem. „Całe życie przeprowadzałem się z miasta do miasta, mieszkałem w hotelach i nie miałem na własność nawet kawałka mebla”, mówi. „Ale kiedy zamieszkaliśmy razem z Veroniką, pomyślałem, że chyba powinienem kupić swojej dziewczynie jakieś ładne rzeczy”.

Tak się dobrze składa, że O’Shea ma talent do wynajdowania świetnych ubrań, który dodatkowo wyćwiczył, pracując dla luksusowego sklepu on line Al Ostoura w Kuwejcie, zanim przeszedł w 2009 roku do MyTheresa. Z łatwością przełożył to teraz na umiejętność dekorowania wnętrz. „Nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł jeszcze uczyć Justina, jak się kupuje”, żartuje Veronika. I dodaje: „Mamy podobny gust, więc od początku we wszystkim się zgadzaliśmy. No i obydwoje lubimy zakupy”.

Fot. Zackery Michael / źródło: HarpersBazaar.com

 

Zaaranżuj mieszkanie jak paryżanka. Zainspiruj się apartamentem francuskiej gwiazdy Instagrama

 

Poznali się w Kopenhadze, w showroomie Acne Studios. „Poprzedniego wieczora Acne zrobiło imprezę, więc kompletnie nie byłem w formie”, wspomina O’Shea. „Pamiętam: wchodzę do środka, a tam stoi wysoka na 185 centymetrów blond piękność w dżinsowych szortach. Podchodzę więc do niej, znieczulony potwornym kacem, który dodawał mi pewności siebie, i w samo południe próbuję ją wyciągnąć na piwo. Co za klasa!”. Heilbrunner była wtedy z kimś związana, więc tylko się zaprzyjaźnili, a parą zostali dopiero w 2012 roku.

 

#springbyheilbrunner aka starts inside your head, but surely @christopherkane helps! #heywomanbehindthescenes #inmycloset

A post shared by Veronika Heilbrunner (@veronikaheilbrunner) on Apr 26, 2017 at 8:05am PDT

Ich pierwszy zakup

Pierwszym wspólnym zakupem do ich nowego mieszkania była sofa, obita miętowym welurem, która dziś stoi na środku salonu. „Znalazłam ją, gdy szukaliśmy łóżka”, mówi Veronika. „Żadne nam się nie podobało, za to sofa zwaliła nas z nóg. A ponieważ już jedną mieliśmy, zamieszkaliśmy w domu bez łóżka, za to z dwiema kanapami”. W salonie jest także kilka dzieł sztuki, między innymi dzieło Richarda Prince’a i dwa obrazy namalowane przez Silke Albrecht, młodą niemiecką artystkę, uczennicę Andreasa Gursky’ego. Upodobania Veroniki i Justina są zbliżone, ale i rozległe. „Obydwoje uwielbiamy piękne marmury i przepych. Przepadamy też za modernistycznymi budynkami”, mówi O’Shea. „To jak z tatuażami – im bardziej są przypadkowe i różne, tym mniej się nudzą i lepiej ze sobą współgrają”. 

 

Just me and the 'Toast Man'. The beginning of the end.... @032c @maria_koch @machine.17

A post shared by @justinoshea on Mar 22, 2017 at 1:26am PDT

 

Tekst: Tara Lamont-Djite / zdjęcia: Zackery Michael (źródło: HarpersBazaar.com)

Reklama

Polecane wideo

Reklama

Zobacz galerię - 11 zdjęć

Reklama

Podobne tematy

Skomentuj
Reklama