„Dry january”, czyli o co chodzi w popularnym trendzie zza oceanu?

I jego wpływie na nasze zdrowie i samopoczucie?

„Dry january”, czyli o co chodzi w popularnym trendzie zza oceanu? fot. Getty Images

Miesiąc bez alkoholu

Dry january” czyli „suchy styczeń” to trend, który według specjalistów jest najlepszą opcją na rozpoczęcie nowego roku. Na zachodzie może to i jest realne u nas... w styczniu trwa karnawał.

„Wyniki badań pokazują, że całkowite zaprzestanie picia alkoholu na miesiąc, nawet jeśli spożywamy go w niewielkich ilościach, może bardzo pozytywnie wpłynąć na nasze zdrowie. Jeśli nie będziesz pić alkoholu przez zaledwie jeden miesiąc w roku, w perspektywie 12 lat daje to rok abstynencji”, powiedział dr Eric Tjwa.

 

Jaka jest różnica między szampanem, a prosecco?

 

Osoby poddane badaniu, które na miesiąc odstawiły alkohol wydawały się być sprawniejsze (bardziej fit), ich poziom cholesterolu zmniejszył się, zmniejszyła się także ilość tkanki tłuszczowej w jamie brzusznej. Ponadto zmniejszyły się wartości we krwi, które wskazują na pobudzenie wątroby i spadek liczby komórek wątrobowych. Ale gdy tylko badani zaczęli znowu pić, efekt ten powrócił do stanu sprzed „dry january”. Spróbujecie? Specjaliści mówią, że to wcale nie musi być styczeń :)

Reklama

Polecane wideo

Zobacz galerię - 8 zdjęć

Podobne tematy

Skomentuj